TUS

W krainie uczuć
PRAWO DO WYRAŻANIA SWOICH UCZUĆ
Lusterko

Dziecko siedzi na dywanie,  trzyma w ręce małe lusterko.
Rodzic wymienia różne sytuacje, a dziecko obserwuje swoją mimikę twarzy, towarzyszącą mu podczas różnych zdarzeń:

– Rodzice dowiedzieli się, że ich okłamałem.
– Zbiłem ulubiony wazon mamy.
– Wyjeżdżam z mamą i tatą na wycieczkę rowerową.
– Za oknem pada fioletowy śnieg.
– Przybiegł do mnie duży, groźny pies.
– Babcia upiekła moje ulubione ciasteczka.
– Nadeszła burza.

Rozpoznawanie uczuć na podstawie wyglądu.

Dziecko – na podstawie ilustracji i własnych spostrzeżeń wypowiadają się na temat charakterystycznych cech różnych stanów emocjonalnych, np. radosna twarz – to buzia, na której usta skierowane są do góry, a oczy są duże i radosne, itd.

Wysłuchanie opowiadania pt. "Przygoda tygryska" K. Nowackiej

"Przygoda tygryska"

Był raz sobie mały, pluszowy tygrysek, okropnie niezadowolony z tego, że jest tylko maskotką.
– Ach, być prawdziwym tygrysem, w prawdziwej dżungli! – wzdychał. – To jest dopiero życie! Mógłbym czaić się w gąszczu, drzemać na słońcu, polować, a przede wszystkim – straszyć donośnym rykiem wszystko, co żyje!
– A może pobawimy się w tę twoją ulubioną dżunglę? – nieśmiało zapytał szmaciany słoń.
– Co?!! Miałbym się bawić ze słoniem w kwiatki?! – prychnął tygrysek. – Pilnuj lepiej swojej trąby! Pruje się.
– Dobrze – szepnął słonik, któremu zrobiło się bardzo przykro.
– A może pobawisz się z nami? – zapytały dwa niebieskie króliczki.
– Z wami?! – skrzywił się tygrysek. – Króliki interesują mnie tylko jako danie obiadowe. Niestety, nie mogę was zjeść, więc przestańcie mnie drażnić!
– To może zagrasz ze mną w szachy? – zachęcająco uśmiechnął się miś.
Tygrysek nie raczył nawet odpowiedzieć. Odwrócił się do wszystkich tyłem i pogrążył w zadumie.
– Bardzo mi się ten tygrys nie podoba! – zaszumiał wiatr, zaglądający przez okno do pokoju. Po czym powiał mocniej i otworzył okno. Przeleciał przez pokój, schwycił tygrysa i pofrunął razem z nim do ogrodu.
– Proszę bardzo! Oto dżungla w sam raz dla ciebie! – powiedział, upuszczając tygryska w gęstą, wysoką trawę.
– Ojej! – pomyślał tygrysek, przestraszony tym zbyt nagłym spełnieniem marzeń.
Trawa groźnie szeleściła, a całkiem blisko coś nieprzyjemnie chrobotało!
– Boję się! – pisnął tygrysek.
– Może zapolujesz? – bezlitośnie drwił wiatr.
– Zabierz mnie z powrotem! – zapłakał tygrysek.
– Nic z tego, mój drogi! Baw się dobrze! – zagwizdał wiatr i odleciał.
A tygrysek pomyślał, że na regale jest ciepło, spokojnie i bezpiecznie. Zaczął zastanawiać się jak tam, możliwie szybko wrócić.
Zanim jednak cokolwiek przyszło mu do głowy, z pobliskiego drzewa usłyszał skrzeczenie:
– Popatrz, popatrz! Elegancki dywanik w paski! W sam raz do naszego gniazda!
I w trawie, tuż obok tygrysa, wylądowały dwie, duże sroki.- Au! – wrzasnął tygrysek, uszczypnięty ogromnym dziobem.
– Pomocy!
– Posłuchajcie, jak głośno potrafi ryczeć nasz tygrysek! – zawołały króliczki, podskakując na półce.
– Wydaje mi się, że to wcale nie jest triumfalny ryk – powiedział słoń.
Wszystkie maskotki wspięły się na parapet okna.
– Pomocy!!! – wołał w ogródku tygrysek, tarmoszony przez sroki.
– Wietrze, ratuj tygryska! – poprosiły maskotki.
– No cóż, dobrze, ale robię to doprawdy niechętnie! – zaszumiał wiatr.
Schwycił tygryska i przyniósł na parapet okna.
– Tak się cieszę, że was widzę! – wyszeptał tygrysek. – Może się pobawimy?

Rozmowa na temat wysłuchanego opowiadania:

– Jakie zwierzęta występowały w opowiadaniu?
– Jakie pragnienie miał tygrysek?
– W jaki sposób tygrysek rozmawiał ze zwierzątkami?
– Jak się one czuły?
– Czy można wyrażać swoją złość tak jak to zrobił tygrysek?
– Kim okazały się zwierzątka prosząc o pomoc wiatr?
– Co zrozumiał tygrysek?

Jak radzę sobie z negatywnymi emocjami?

Dzieci podają przykłady różnych rozwiązań zaczerpniętych z własnych doświadczeń bądź z literatury.